<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Czy jesteś za Karą Śmierci</title>
	<atom:link href="http://karasmierci.org/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://karasmierci.org</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 23 Jul 2010 06:27:34 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Pomagali zabić kolegę. Zostali skazani na 25 lat</title>
		<link>http://karasmierci.org/pomagali-zabic-kolege-zostali-skazani-na-25-lat/</link>
		<comments>http://karasmierci.org/pomagali-zabic-kolege-zostali-skazani-na-25-lat/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Jul 2010 06:26:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>milosz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kontrowersyjne wyroki]]></category>
		<category><![CDATA[egzekucja]]></category>
		<category><![CDATA[Maciek Witkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Andrzejewski]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Skrzypiński]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwo Złotoryja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://karasmierci.org/?p=75</guid>
		<description><![CDATA[Wrocławski sąd apelacyjny utrzymał w czwartek wyroki 25 lat więzienia dla Marka Andrzejewskiego i Mateusza Skrzypińskiego. To kara za pomoc w zabójstwie 17-letniego Maćka Witkowskiego w styczniu 2007 roku w Złotoryi

- O tej zbrodni nie można powiedzieć inaczej niż zaplanowana z premedytacją i sprawnie przeprowadzona egzekucja kolegi, który im ufał, niczego się nie spodziewał i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://bi.gazeta.pl/im/0/8167/z8167820N,Marek-Andrzejewski-i-Mateusz-Skrzypinski-mieli-po.jpg" alt="zabójstwo" width="158" height="106" />Wrocławski sąd apelacyjny utrzymał w czwartek wyroki 25 lat więzienia dla Marka Andrzejewskiego i Mateusza Skrzypińskiego. To kara za pomoc w zabójstwie 17-letniego Maćka Witkowskiego w styczniu 2007 roku w Złotoryi<br />
<span id="more-75"></span><br />
- O tej zbrodni nie można powiedzieć inaczej niż zaplanowana z premedytacją i sprawnie przeprowadzona egzekucja kolegi, który im ufał, niczego się nie spodziewał i w celu zabawy poszedł z nimi do lasu - mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Bogusław Tocicki.</p>
<p>Sąd podkreślił, że Marek Andrzejewski był najbliższym kolegą Maćka, jadał nawet obiady w jego domu. Także Mateusz Skrzypiński i Michał Piwoński chodzili z nim do jednej szkoły o profilu wojskowym. A jednak postanowili go zabić. Bo rozpowiadał ludziom o wymyślonym przez Piwońskiego fikcyjnym Zakonie Stowarzyszenia Dragon, do którego wszyscy chcieli należeć. No i za często rozmawiał z dziewczyną Piwońskiego.</p>
<p>Zaplanowali, że zbrodni dokonają 25 stycznia, aby następnego dnia - tuż przed feriami - zobaczyć, jaka będzie reakcja na nieobecność Maćka. Podczas ferii ludzie mieli zapomnieć o zniknięciu chłopca. Zniknięciu, bo o jego śmierci nikt nie miał się dowiedzieć.</p>
<p>W przeddzień zabójstwa Mateusz saperką, choć była zima, wykopał daleko w lesie dół o wymiarach 180 na 80 i 35 cm. Marek zaś zadzwonił do Maćka i przypomniał mu o treningu ich tajnej grupy - wspólnie ćwiczyli sztuki walki.</p>
<p>- Tego dnia Maciek był przeziębiony, miał nie iść do szkoły, ale po telefonie Andrzejewskiego poszedł - przypominała w czwartek w sądzie Dorota Marciniak, mama Maćka.</p>
<p>Marek z Maćkiem uciekli z ostatniej lekcji. Dołączyli do Mateusza i Michała, poszli do lasu. Marek wziął rękawice i kominiarkę, Mateusz saperką odgarnął śnieg z dołu, Michał miał przy sobie nóż.</p>
<p>Maciek nie bał się, myślał, że to zabawa, nie bronił się. Michał z Markiem skrępowali mu ręce i nogi, włożyli na głowę kominiarkę. Kazali klęknąć nad dołem. Michał wyciągnął nóż. Chciał, aby to Marek poderżnął Maćkowi gardło. Ten odmówił: - Popier...ło cię?! - miał powiedzieć. Więc Michał sam to zrobił.</p>
<p>Maciek prosił, aby go nie zabijali. Michał wrzucił go charczącego do dołu i kilka razy dotkliwie uderzył saperką, aż przestał się ruszać. Zakopał go z Markiem, zatarli ślady. Mateusz w tym czasie stał na czatach kilkadziesiąt metrów dalej i ze słuchawkami na uszach słuchał muzyki. Mateusz wyrzucił nóż do rzeki, a Maćka klucze do śmietnika koło komendy policji.</p>
<p>Kiedy trwały poszukiwania chłopaka, pomagali w nich. Ciało Maćka znaleziono jednak dopiero w kwietniu, przypadkiem.</p>
<p>Legnicki sąd najpierw skazał ich wszystkich na 25 lat więzienia: Michała, prowodyra, za zabójstwo (z zastrzeżeniem, że może wyjść najwcześniej po 22 latach odsiadki) a Marka i Mateusza za współsprawstwo.</p>
<p>Równo rok temu, 22 lipca 2009 roku, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu utrzymał wyrok dla Michała, ale uchylił w stosunku do Marka i Mateusza. Chciał, by sąd pierwszej instancji ponownie rozważył, jaki był ich udział w zbrodni.</p>
<p>W marcu sąd legnicki skazał ich znowu na 25 lat więzienia, ale za pomocnictwo do zabójstwa. Od tego wyroku odwołali się ich obrońcy. Przemysław i Zdzisław Kulczyccy, adwokaci Mateusza, w ponadgodzinnym wystąpieniu próbowali w czwartek przekonać sąd, że Mateusz nie wiedział, iż dojdzie do prawdziwego zabójstwa. Mówili, że chłopak myślał, iż to tylko ćwiczenia obserwowane przez niewidzialnych członków Zakonu. Próba, którą ma przejść, aby do niego wstąpić, a która zakończy się tylko nastraszeniem Maćka. Również obrońca Marka przekonywał, że nie wiedział on o tym, że Maciek naprawdę ma zginąć.</p>
<p>Sąd nie dał wiary tym tłumaczeniom. - To prawda, że dla nich miała to być próba, ale polegająca na zabiciu kolegi - uzasadniał sędzia Tocicki. - Świadomie godzili się na nią i jej dokonali. A o ich demoralizacji świadczyć może dodatkowo fakt, że Andrzejewski został skazany niedawno na pół roku więzienia za oblanie współwięźnia wrzątkiem po twarzy.</p>
<p>Wyrok jest prawomocny. Teraz skazanym pozostaje już tylko kasacja do Sądu Najwyższego. Piwoński już ją złożył.</p>
<p>- Cieszę się, że wyrok został utrzymany, że to się wreszcie skończyło - mówi Dorota Marciniak, która samotnie wychowywała chłopaka.</p>
<p><em>Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://karasmierci.org/pomagali-zabic-kolege-zostali-skazani-na-25-lat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Osądzili za zbrodnię sprzed 13 lat</title>
		<link>http://karasmierci.org/osadzili-za-zbrodnie-sprzed-13-lat/</link>
		<comments>http://karasmierci.org/osadzili-za-zbrodnie-sprzed-13-lat/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Jun 2010 08:32:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>milosz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gdy dożywocie to za mało]]></category>
		<category><![CDATA[gwałt]]></category>
		<category><![CDATA[kara śmierci]]></category>
		<category><![CDATA[kodeks karny]]></category>
		<category><![CDATA[prokuratura]]></category>
		<category><![CDATA[Sąd Okręgowy]]></category>
		<category><![CDATA[wyrok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://karasmierci.org/?p=72</guid>
		<description><![CDATA[Na 25 lat więzienia i 10 lat pozbawienia praw publicznych skazał w poniedziałek Sąd Okręgowy w Koszalinie Marka H. za zgwałcenie i zamordowanie w 1997 r. trzynastoletniej Sylwii D.
Wyrok nie jest prawomocny. Obrona zapowiedziała odwołanie się od wyroku.

Wymierzona 36-letniemu obecnie Markowi H. kara jest zgodna z żądaniami prokuratury. Jak powiedział w ustnym uzasadnieniu sędzia Tomasz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://www.policja.pl/dokumenty/zalaczniki/1-33392.jpg" alt="policja" width="173" height="129" />Na 25 lat więzienia i 10 lat pozbawienia praw publicznych skazał w poniedziałek Sąd Okręgowy w Koszalinie Marka H. za zgwałcenie i zamordowanie w 1997 r. trzynastoletniej Sylwii D.<br />
Wyrok nie jest prawomocny. Obrona zapowiedziała odwołanie się od wyroku.<br />
<span id="more-72"></span><br />
Wymierzona 36-letniemu obecnie Markowi H. kara jest zgodna z żądaniami prokuratury. Jak powiedział w ustnym uzasadnieniu sędzia Tomasz Krzemianowski, "sąd nie miał wątpliwości co do winy, a kara niższa byłaby zbyt łagodna przy takich okolicznościach czynu".</p>
<p>Marek H., słuchając wyroku, kręcił głową. Pod koniec rozprawy powiedział: "wielki błąd popełniacie, nie zabiłem".</p>
<p>Wyrok wydano w oparciu o kodeks karny z 1969 r., który obowiązywał w czasie popełnienia przestępstwa i który pod względem sankcji jest łagodniejszy dla sprawcy w porównaniu z aktualnymi przepisami karnymi.</p>
<p>Zwłoki 13-letniej Sylwii D. znaleziono w sierpniu 1997 r. w lesie koło Bobolic. W prowadzonym wówczas przez Prokuraturę Rejonową w Szczecinku śledztwie ustalono, że dziewczynka zginęła 4 kwietnia 1997 r., a przed śmiercią została zgwałcona. Postępowanie jednak umorzono z powodu niewykrycia sprawcy.</p>
<p>Śledztwo podjęto na nowo w październiku 2008 r., po tym jak policja zatrzymała Marka H., który według funkcjonariuszy z wydziału kryminalnego jest sprawcą zgwałcenia i zabójstwa.</p>
<p>Marek H. początkowo przyznawał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Swoją rolę opisał jednak jako współuczestnictwo. Głównym sprawcą zbrodni - według jego wersji - miał być dużo od niego młodszy kuzyn Rafał B., który w 2001 r. w niejasnych okolicznościach popełnił samobójstwo.</p>
<p>Po tym jak prokuratura wykluczyła udział Rafała B. w przestępstwie, Marek H. odwołał wyjaśnienia, w których przyznawał się do winy. W czasie procesu mówił, że przyznanie się wymusili na nim policjanci. Tej wersji w czasie przewodu sądowego jednak nie potwierdzono.</p>
<p><em>Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://karasmierci.org/osadzili-za-zbrodnie-sprzed-13-lat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tylko dożywocie dla dzieciobójcy</title>
		<link>http://karasmierci.org/tylko-dozywocie-dla-dzieciobojcy/</link>
		<comments>http://karasmierci.org/tylko-dozywocie-dla-dzieciobojcy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Apr 2010 12:54:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>milosz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gdy dożywocie to za mało]]></category>
		<category><![CDATA[Iwona Kwiatkowska]]></category>
		<category><![CDATA[kara śmierci]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Vaćkar]]></category>
		<category><![CDATA[sędzia Wróblewski]]></category>
		<category><![CDATA[Vaćkar]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwo Bartka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://karasmierci.org/?p=61</guid>
		<description><![CDATA[Wrocławski sąd apelacyjny utrzymał w środę wyrok dożywotniego więzienia dla Mariusza Vaćkara za zakatowanie 3,5-letniego Bartka w maju 2008 roku.
Niezmieniony pozostał także wyrok skazujący matkę chłopca Iwonę Kwiatkowską na 15 lat więzienia za pomoc w tej zbrodni.
.

Sędzia Robert Wróblewski w uzasadnieniu podkreślił, że czyn Vaćkara i Kwiatkowskiej jest zaprzeczeniem naszej tradycji kulturowej, cywilizacyjnej i religijnej, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://bi.gazeta.pl/im/6/7233/z7233416X.jpg" alt="Mariusz Vaćkar" width="200" height="132" />Wrocławski sąd apelacyjny utrzymał w środę wyrok dożywotniego więzienia dla Mariusza Vaćkara za zakatowanie 3,5-letniego Bartka w maju 2008 roku.</p>
<p>Niezmieniony pozostał także wyrok skazujący matkę chłopca Iwonę Kwiatkowską na 15 lat więzienia za pomoc w tej zbrodni.</p>
<p>.<br />
Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.<br />
<span id="more-61"></span></p>
<p>Sędzia Robert Wróblewski w uzasadnieniu podkreślił, że czyn Vaćkara i Kwiatkowskiej jest zaprzeczeniem naszej tradycji kulturowej, cywilizacyjnej i religijnej, nakładającej na rodziców szczególny obowiązek opieki nad dziećmi, nawet kosztem własnego życia i zdrowia. - Kto łamie ten nakaz, uderza w podstawy gatunku ludzkiego - mówił sędzia Wróblewski. Obrażenia, jakich doznał bezbronny chłopiec, bestialsko bity i kopany przez Vaćkara przez trzy dni, sąd nazwał "masakrą".</p>
<p>- Motto z "Medalionów" Zofii Nałkowskiej "Ludzie ludziom zgotowali ten los", przywołane przez panią prokurator w kontekście tej sprawy, budzi przerażenie i zdumienie, że ludzie są zdolni do takich rzeczy - mówił sędzia.</p>
<p>Sąd orzekł, że wydany w grudniu wyrok sądu okręgowego w Jeleniej Górze jest słuszny i oddalił wszystkie apelacje: oskarżonych i prokuratury.</p>
<p>Mecenas Grzegorz Janisławski w imieniu Vaćkara domagał się, aby sprawę ponownie rozpatrzył sąd pierwszej instancji, gdyż jego zdaniem niedostatecznie uzasadnił on fakt zakwalifikowania czynu Vaćkara jako zabójstwa. - Oskarżony nie chciał zabić dziecka, tylko usiłował je wychowywać - mówił mecenas Janisławski. - Robił to tak, jak jego wcześniej nauczono, czyli poprzez bicie.</p>
<p>Sąd oddalił ten zarzut, tłumacząc, że dla wymiaru sprawiedliwości nie jest ważne, do jakich czynów przyznaje się oskarżony - o jego winie decydują dowody.</p>
<p>W tej sprawie zaś dowodem, że bił, aby zabić, jest wstrząsająca opinia lekarska z sekcji zwłok Bartka, w której opis obrażeń zajmuje stronę maszynopisu. - Na ciele chłopca nie było miejsca bez obrażeń - argumentował sędzia Wróblewski.</p>
<p>Sąd apelacyjny odrzucił także argument o niewyczerpującej opinii na temat stanu zdrowia oskarżonego, który przez lata leczył się psychiatrycznie. - Biegli orzekli, że w momencie czynu był poczytalny i to jest ważne dla sprawy, a nie to, co było wcześniej - uzasadniał sędzia.</p>
<p>Co do Kwiatkowskiej, to sąd podkreślił, że nie zrobiła nic, aby pomóc swojemu katowanemu bestialsko dziecku. Nie uciekła, nie wezwała pomocy, nie powstrzymała Vaćkara przez całe trzy dni. Sędzia Wróblewski dodał, że gdyby sąd mógł, najchętniej nałożyłby na nią karę pomiędzy 15 a 25 latami więzienia, ale nie przewiduje tego kodeks karny.</p>
<p>Zapytany przez sąd o to, czy rozumie wyrok, Vaćkar stwierdził, że nie. Wcześniej, w swoim ostatnim słowie, płakał i przepraszał, zapewniał, że nie chciał zabić. Mówił, że nie wytrzyma w więzieniu tak długiej kary. Ale sędzia Wróblewski nie zostawił wątpliwości: - Najwyższy wymiar kary dla Vaćkara jest sprawiedliwą odpłatą za to, co zrobił.</p>
<p>Wyrok jest prawomocny. Vaćkar już zapowiedział, że będzie składał kasację do Sądu Najwyższego.</p>
<p><em>Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://karasmierci.org/tylko-dozywocie-dla-dzieciobojcy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Morderca i gwałciciel 17-latki ponownie przed sądem</title>
		<link>http://karasmierci.org/morderca-i-gwalciciel-17-latki-ponownie-przed-sadem/</link>
		<comments>http://karasmierci.org/morderca-i-gwalciciel-17-latki-ponownie-przed-sadem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 09:22:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>milosz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gdy dożywocie to za mało]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Jedliński]]></category>
		<category><![CDATA[petr petik]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwo 17-letniej ewy]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwo świdnica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://karasmierci.org/?p=44</guid>
		<description><![CDATA[Przed świdnickim sądem rozpoczął się drugi proces Petra Petika oskarżonego o zgwałcenie i zabójstwo w listopadzie 2008 roku 17-letniej Ewy. 
Petik już raz został osądzony przez sąd w Świdnicy. We wrześniu 2009 roku sąd uznał go za winnego i skazał na karę dożywotniego więzienia. Jednak wrocławski sąd apelacyjny ten wyrok uchylił.

17-letnia Ewa była uczennicą świdnickiego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://www.prw.pl/img/attachments/800_1254314532.jpg" alt="petr petik" width="211" height="140" />Przed świdnickim sądem rozpoczął się drugi proces Petra Petika oskarżonego o zgwałcenie i zabójstwo w listopadzie 2008 roku 17-letniej Ewy. </p>
<p>Petik już raz został osądzony przez sąd w Świdnicy. We wrześniu 2009 roku sąd uznał go za winnego i skazał na karę dożywotniego więzienia. Jednak wrocławski sąd apelacyjny ten wyrok uchylił.</p>
<p>Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.<br />
<span id="more-44"></span></p>
<p>17-letnia Ewa była uczennicą świdnickiego liceum. Rankiem 15 listopada 2008 roku szła nieczynnym torowiskiem do swojej ciotki mieszkającej na wsi pod Świdnicą. Na nasypie kolejowym spotkała Petra Petika. 21-letni wówczas mężczyzna wracał z całonocnej imprezy. Był zły - w nocy brał udział w bójce i zgubił jeden but. Nad ranem znajoma dała mu stare adidasy, żeby mógł wrócić. Ale wstydził się, więc nie szedł ulicą, tylko torami. Kiedy spotkał Ewę, której wcześniej nie znał, niespodziewanie uderzył ją w twarz. Dziewczyna upadła. Wtedy rzucił się na nią i zaczął dusić. Bardzo brutalnie zgwałcił. Podczas śledztwa i procesu nie umiał wytłumaczyć, dlaczego zabił. Właśnie na brak motywu zwrócił uwagę świdnicki sąd podczas pierwszego procesu. Sędzia Maciej Jedliński, uzasadniając wyrok, podkreślił brutalne, wręcz zwierzęce zachowania oskarżonego. W ten sposób rozładowywał agresję.</p>
<p>Petik początkowo przyznawał się i do gwałtu, i zabójstwa. Ale podczas procesu zmienił zeznania. Teraz twierdzi, że owszem, zgwałcił dziewczynę, ale jej nie zabił. - Kiedy odchodziłem, jeszcze żyła - przekonywał.</p>
<p>Sąd pierwszej instancji mu nie uwierzył. Petik odwołał się od wyroku, powołując się m.in. na fakt, że na ciele Ewy znaleziono jeszcze ślady genetyczne innej osoby. Sąd apelacyjny uchylił wyrok, aby wyjaśnić związane z tym wątpliwości: czy Petik działał sam, czy może był inny współsprawca.</p>
<p>Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami. Wczoraj sąd wysłuchał wyjaśnień oskarżonego i zeznań biegłej z zakresu biologii. Kolejna rozprawa 20 kwietnia.</p>
<p><em>Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://karasmierci.org/morderca-i-gwalciciel-17-latki-ponownie-przed-sadem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zatrzymano podejrzanych ws. zabójstwa policjanta</title>
		<link>http://karasmierci.org/zatrzymano-podejrzanych-ws-zabojstwa-policjanta/</link>
		<comments>http://karasmierci.org/zatrzymano-podejrzanych-ws-zabojstwa-policjanta/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 07:51:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>milosz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gdy dożywocie to za mało]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Struj]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz N]]></category>
		<category><![CDATA[policja]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://karasmierci.org/?p=37</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki pomocy świadków policja zatrzymała drugiego mężczyznę ws. zabójstwa policjanta na warszawskiej Woli - informuje TVN24. Zatrzymany 18-latek prawdopodobnie trzymał funkcjonariusza, gdy drugi mężczyzna zadawał mu cios nożem.
Funkcjonariusz osierocił dwoje małych dzieci. Podjął się zatrzymania, mimo iż mężczyźni od początku byli agresywni.

Jak podaje RMF FM, policja odnalazła również ukrytą w śniegu kurtkę z plamami krwi, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://i.wp.pl/a/f/jpeg/23915/podejrzany_zabojstwo_policjanta_pap180.jpeg" alt="zabójstwo policjanta" />Dzięki pomocy świadków policja zatrzymała drugiego mężczyznę ws. zabójstwa policjanta na warszawskiej Woli - informuje TVN24. Zatrzymany 18-latek prawdopodobnie trzymał funkcjonariusza, gdy drugi mężczyzna zadawał mu cios nożem.</p>
<p>Funkcjonariusz osierocił dwoje małych dzieci. Podjął się zatrzymania, mimo iż mężczyźni od początku byli agresywni.</p>
<p>Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.<br />
<span id="more-37"></span><br />
Jak podaje RMF FM, policja odnalazła również ukrytą w śniegu kurtkę z plamami krwi, należącą do jednego ze sprawców.</p>
<p>- Drugiego młodego mężczyznę zatrzymaliśmy w środę wieczorem. Wyjaśniamy, jaki ma związek ze sprawą - powiedział rzecznik KSP Maciej Karczyński. Według nieoficjalnych informacji, świadkowie twierdzili, że mężczyzna również szamotał się z policjantem.</p>
<p>Do tragicznego zdarzenia doszło w środę na przystanku na warszawskiej Woli. Według relacji świadków, gdy na przystanek podjechał tramwaj, jeden ze stojących przy wiacie mężczyzn rzucił koszem na śmieci w wagon. Na jego zachowanie natychmiast zareagował wychodzący z tramwaju pasażer. Jak się później okazało, był to 42-letni policjant z wydziału wywiadowczo-patrolowego stołecznej komendy, asp. Andrzej Struj.</p>
<p>Policjant został zaatakowany przez jednego z mężczyzn i zraniony nożem. Na miejsce natychmiast wezwano karetkę pogotowia, jednak funkcjonariusza nie udało się uratować - zmarł w szpitalu.</p>
<p>Atakującego napastnika ujęto niedługo później. Okazał się nim 18-letni Mateusz N., w momencie zatrzymania miał pół promila alkoholu we krwi. Mężczyzna już wcześniej był notowany przez policję. Ostatnio zatrzymywano go za rozbój, udział w bójce i uszkodzenie wiaty przystankowej. Funkcjonariusz miał 15 lat służby. Tramwajem jechał po cywilnemu - był na urlopie.</p>
<p>Prawdopodobnie w czwartek obaj zatrzymani będą przesłuchiwani w wolskiej prokuraturze, która prowadzi sprawę. Mateusz N. ma usłyszeć zarzuty.</p>
<p>W środę prezydent Lech Kaczyński podjął decyzję o pośmiertnym odznaczeniu zmarłego policjanta Krzyżem Zasługi za Dzielność.</p>
<p><em>źródło: http://www.wp.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://karasmierci.org/zatrzymano-podejrzanych-ws-zabojstwa-policjanta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zabili by zobaczyć jak umiera człowiek</title>
		<link>http://karasmierci.org/zabili-by-zobaczyc-jak-umiera-czlowiek/</link>
		<comments>http://karasmierci.org/zabili-by-zobaczyc-jak-umiera-czlowiek/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Jan 2010 11:49:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>milosz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gdy dożywocie to za mało]]></category>
		<category><![CDATA[dożywocie]]></category>
		<category><![CDATA[kary śmierci]]></category>
		<category><![CDATA[zabili na urodziny]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://karasmierci.org/?p=23</guid>
		<description><![CDATA[To miał być prezent na urodziny. Według prokuratury dwaj 19-latkowie, by uczcić święto jednego z nich, poderżnęli gardło swojemu sąsiadowi. Spodobało im się. Dwa miesiące później, razem z jeszcze jednym kolegą, zabili swojego znajomego, bo jeszcze raz chcieli zobaczyć, jak umiera człowiek. Przed Sądem Okręgowym w Łodzi właśnie rozpoczął się ich proces.
19-letni obecnie: Krzysztof L. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://karasmierci.org/wp-content/images/11-01-2010.jpg" alt="zabili na urodziny" />To miał być prezent na urodziny. Według prokuratury dwaj 19-latkowie, by uczcić święto jednego z nich, poderżnęli gardło swojemu sąsiadowi. Spodobało im się. Dwa miesiące później, razem z jeszcze jednym kolegą, zabili swojego znajomego, bo jeszcze raz chcieli zobaczyć, jak umiera człowiek. Przed Sądem Okręgowym w Łodzi właśnie rozpoczął się ich proces.<br />
19-letni obecnie: Krzysztof L. i Bartosz C. oraz 17-letni Mariusz K.</p>
<p>Zostali oskarżeni o zabójstwo 16-latka. Krzysztof L. i Bartosz C. będą także odpowiadać za zabójstwo 32-letniego sąsiada. Cała trójka została doprowadzona z aresztu. Sąd zgodził się na publikację wizerunków oskarżonych. Na rozprawie oskarżeni zachowywali się swobodnie - często się uśmiechali.</p>
<p>Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.<br />
<span id="more-23"></span></p>
<p><strong>Czy przyznaje się do winy?  "<em>Niby tak</em>"</strong></p>
<p>Jako pierwszy na pytania sądu odpowiadał Krzysztof L. Pytany, czy przyznaje się do winy, odparł "niby tak". Odmówił składania wyjaśnień. Sąd odczytał jego obszerne zaznania ze śledztwa, z których wyłaniał się makabryczny obraz obu zbrodni. To właśnie Krzysztof L. przyznał, że mordowali, bo "chcieli zobaczyć, jak to jest zabić człowieka". On jako jedyny z trójki oskarżonych był wcześniej karany.</p>
<p>Najmłodszy z nich nie ma ukończonej nawet szkoły podstawowej. Dwóm 19-latkom grozi dożywocie; najmłodszemu - kara 25 lat więzienia. Obecna w sądzie matka zamordowanego 32-latka powiedziała dziennikarzom, że chciałaby dla nich kary śmierci. - Uważam, że za takie bestialstwo nie powinno być łagodniejszego wyroku. Oni to zrobili z premedytacją, szli z zamysłem zabicia - powiedziała. Przyznała, że obawia się stanąć przed nimi w sądzie, ale - jak podkreśliła - nie może stchórzyć. - Zapytam się ich tylko, dlaczego to zrobili. On był spokojnym człowiekiem, nie powinni go zabić, on powinien żyć - mówiła ze łzami w oczach.</p>
<p><strong>Zbrodnia miała być "prezentem"</strong></p>
<p>Do pierwszej zbrodni doszło pod koniec października 2008 roku w mieszkaniu przy ul. Więckowskiego w Łodzi. Znaleziono tam ciało 32-letniego właściciela z poderżniętym gardłem. Jak ustalono, zbrodni dokonali jego dwaj sąsiedzi - oskarżeni 19-latkowie. Zbrodnia miała być "prezentem" dla jednego z nich z okazji 18. urodzin.</p>
<p>Początkowo cała trójka piła alkohol. Gdy właściciel mieszkania położył się spać, oskarżeni postanowili go zabić. Z wyjaśnień Krzysztofa L. wynika, że Bartosz C. przytrzymywał nogi ofiary, a on dusił mężczyznę poduszką i wbił mu w szyję nóż. Gdy ofiara przestała reagować, obaj poszli zapalić papierosa. Później wrócili do pokoju. Wtedy jeden z oprawców wyjął nóż z szyi mężczyzny i przez kilka minut obserwowali, jak ofiara się wykrwawia i umiera. Na koniec ugodzili go nożem w brzuch. - Chciałem zobaczyć, jakie to jest uczucie, gdy nóż wchodzi w ciało - mówił L. Po zabójstwie, sprawcy zapakowali w poszewki i ceratę wszystkie<br />
Czytanie zeznań na temat drugiego zabójstwa<br />
przedmioty, których dotykali i zatarli ślady.</p>
<p><strong>"<em>Uderzaliśmy go, żeby szybciej umarł</em>"</strong></p>
<p>Do drugiego zabójstwa doszło w grudniu ub.r. w mieszkaniu jednego ze sprawców. Ofiarą był ich znajomy 16-latek. Dusili go sprężyną od ekspandera, później bili drewnianą pałką po całym tułowiu. - Uderzaliśmy go, żeby szybciej umarł. Chcieliśmy zobaczyć, czy będą ślady na ciele - tak relacjonował zbrodnię Krzysztof L.</p>
<p>Później oprawcy położyli belkę na szyi ofiary i stawali na niej zapierając się rękoma o sufit, "żeby był silniejszy nacisk". - Ja już widziałem, jak umiera człowiek od noża, teraz chciałem zobaczyć, jak umiera duszony - wyjaśniał L. Gdy nastolatek zmarł, zawinęli jego ciało w koc i przewieźli na dwukołowym wózku do parku. Tam zwłoki porzucili w stawie i przykryli je gałęziami. Później rozeszli się do domów, a następnego dnia znów razem pili alkohol.</p>
<p>Po drugiej zbrodni cała trójka została zatrzymana przez policję. W śledztwie Mariusz K. i Krzysztof L. przyznali się do winy. Z kolei Bartosz C. nie przyznał się do dokonania zbrodni.</p>
<p>Sąd dla nieletnich zdecydował, że 16-letni wówczas Mariusz K. za swój czyn będzie odpowiadał jak dorosły. Cała trójka została poddana obserwacji sądowo-psychiatrycznej. Jak wynika z opinii biegłych, w chwili popełnienia zbrodni wszyscy byli poczytalni.</p>
<p><em>źródło: http://www.tvn24.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://karasmierci.org/zabili-by-zobaczyc-jak-umiera-czlowiek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W Chinach stracono Brytyjczyka</title>
		<link>http://karasmierci.org/w-chinach-stracono-brytyjczyka/</link>
		<comments>http://karasmierci.org/w-chinach-stracono-brytyjczyka/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Dec 2009 14:02:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>milosz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kontrowersyjne wyroki]]></category>
		<category><![CDATA[Akmal Shaikh]]></category>
		<category><![CDATA[Brytyjczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[egzekucja]]></category>
		<category><![CDATA[kara śmierci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://karasmierc.iswift.eu/?p=1</guid>
		<description><![CDATA[Chińskie władze straciły w Urumczi 53-letniego Brytyjczyka Akmala Shaikha, skazanego na karę śmierci za handel narkotykami. To pierwsza od pół wieku egzekucja obywatela kraju europejskiego w Chinach.
Potępił ją rząd w Londynie, który do ostatniej chwili bezskutecznie apelował o jego ułaskawienie, podobnie jak szereg organizacji broniących praw człowieka. W najostrzejszych słowach potępiam egzekucję Akmala Shaikha; jestem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://karasmierc.iswift.eu/wp-content/images/04-01-2010.jpg" alt="Akmal Shaikh" />Chińskie władze straciły w Urumczi 53-letniego Brytyjczyka Akmala Shaikha, skazanego na karę śmierci za handel narkotykami. To pierwsza od pół wieku egzekucja obywatela kraju europejskiego w Chinach.</p>
<p>Potępił ją rząd w Londynie, który do ostatniej chwili bezskutecznie apelował o jego ułaskawienie, podobnie jak szereg organizacji broniących praw człowieka. W najostrzejszych słowach potępiam egzekucję Akmala Shaikha; jestem wstrząśnięty i rozczarowany, że nasze wytrwałe apele o łaskę nie zostały rozpatrzone. Szczególnie niepokoi mnie to, że nie skontrolowano stanu zdrowia psychicznego skazańca - napisał w oświadczeniu brytyjski premier Gordon Brown. Szef brytyjskiego rządu osobiście poruszał tę kwestię w rozmowach z premierem Chin Wenem Jiabao i kilkakrotnie pisał w tej sprawie do prezydenta Hu Jintao.</p>
<p><center>Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.</center></p>
<p><span id="more-1"></span></p>
<p>Według doniesień ciało Brytyjczyka nie zostanie sprowadzone do Wielkiej Brytanii. Ponieważ był on muzułmaninem, pogrzeb odbędzie się do 24 godzin po śmierci, w Chinach.</p>
<p>Akmal Shaikh został aresztowany dwa lata temu za przemyt czterech kilogramów heroiny. Żałujemy, że Chińczycy odmówili prawa łaski, dziękujemy wszystkim, którzy starali się zmienić tę decyzję - to reakcja rodziny Brytyjczyka, która poddawała jego winę w wątpliwość argumentując, że skazaniec cierpiał na zaburzenia psychiczne. Jak wczoraj ujawniła "Polska The Times" Brytyjczyk 11 lat temu przyjechał do Polski. Tu się ożenił, miał dwoje dzieci. Jego brytyjska rodzina utrzymuje, że to właśnie polscy dilerzy wykorzystali go do przemytu. W wywiadzie dla BBC córka Brytyjczyka twierdziła, że wcześniej wmówili mu, iż zrobi karierę muzyczną w Chinach. Ci ludzie, jak dodała, zrobili z jej ojcem nawet kilka nagrań, żeby wszystko wyglądało wiarygodnie. Potem dali mu walizkę, którą miał zabrać ze sobą do Chin. W niej ukryli heroinę.</p>
<p>Shaikh został aresztowany przez chińską policję w 2007 roku. W 2008 skazano go na karę śmierci za przemyt narkotyków. Podczas procesu mężczyzna konsekwentnie utrzymywał, że jest niewinny. Jak twierdził, nie miał pojęcia, że w jego bagażu ukryto heroinę.</p>
<p>Organizacja Amnesty International skrytykowała polski rząd za to, że nie podjął odpowiednich działań w sprawie Shaikha. Resort dyplomacji odpiera jednak zarzuty, twierdząc, że polska ambasada w Pekinie przyłączyła się do wszystkich akcji i próśb o darowanie życia skazańcowi.</p>
<p><em>źródło: http://www.rmf.fm</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://karasmierci.org/w-chinach-stracono-brytyjczyka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
